sefi blog

Twój nowy blog

WTF? O_o wstaję rano i śnieg pada. Nie tak sobie wyobrażałam pierwszy jego opad w tym roku. Przez to, zamiast się cieszyć, szybciej mi śnieg zbrzydnie tej zimy. I prawdę mówiąc myślałam, że zaraz stopnieje. Ale nie – sypie dalej. Fuck, nie wychodzę z domu XD Wygrzewam się w łóziu, naszlachtowana garścią tabletek i to nie z powodu choroby. Całe szczęście ból szybko minął. Mam pytanie. Czy tylko moja uczelnia ma wolne do piątku? XD
Wiele się zdarzyło w moim życiu w ciągu ostatniego miesiąca. To chyba najciekawszy okres mego żywota.

Moja mama… Nie potrafię źle o niej myśleć. Dobrze, że w ostatnim czasie więcej ze sobą rozmawiamy. Po wczorajszym dniu czuję się o wiele dojrzalsza. Nie sądziłam nigdy, że kiedyś to przyjmę. Ale człowiek to dziwna konstrukcja. Czasem jedna historia, o której się nie wie, może tłumaczyć wszystkie dziwne zachowania w ciągu ostatnich kilku lat. Ale to nieważne. Kocham cię, mamo :*

NEGIcon. Jeśli ktokolwiek miał wątpliwości czy na niego jechać, chyba zmienił zdanie, co? Fantastyczna impreza. Piernicon się nie umywa. Szkoda tylko, że nie było tak bardzo bliskiej mi osoby – Iri-chan :( Nie miałam też czasu by porozmawiać ze znajomymi, jako że pełniłam rolę orga. Ale nadrobimy to kiedy indziej. Dziękuję wszystkim za świetną zabawę, no i Błażejowi i Wojtkowi :* Miśki kolorowe, arigatou za towarzystwo, anielską cierpliwość do mnie XD, brak fochów za to, że poświęcałam wam mało czasu i pomoc w dźwiganiu bagaży i młota. Hjug, hjug X3 Planujemy już wyjazd na następnego kona. I tym razem i Kamilci się nie upiecze >D Jedziesz skarbie z nami :* Zamierzam wybrać się na Sylwcona, a potem Magnificona w lutym. Zastanawiam się nad Pierniconem GC, ale nie wiem jak będzie z kasą po szalonym, mangowym Sylwestrze, a poza tym z tych klimatów to tylko do RO mnie ciągnie XD
Ogólnie młot mój furorę zrobił. Ale jak to mi mówili „fajny młotek, a reszta jeszcze lepsza” XD Ach, ta skromność XD Zostawiłam go Eddie’mu. Niech się chłopak cieszy XD Stwierdziłam, że po co mi on. Tylko mi miejsce by zajmował w domu. A tak to, niech ktoś ma po mnie i konwencie pamiątkę. Mam za to dużą pluszową Mokonę X3 nya, idealna do tulenia X3 Ach, i przygotujcie się. Planuję z Błażejem na Magnificona rozstawić własne stoisko z plakatami i tego typu pierdołami. We are the champions XD
Ach, jeszcze na koniec: dziękuję wszystkim, którzy mnie oklaskiwali/krzyczeli, kiedy wyszłam na scenę XD podbudowaliście mnie, miśki :* dzięki temu możecie liczyć na to, że Sefiacz myśli nad następnym cosplayem >D hell yeah!
To jeszcze linki do zdjęć ze mną jakie udało mi się na necie znaleźć XD

http://anime.com.pl/gallery.php?view=gFydwCCT

http://anime.com.pl/gallery.php?view=gFydwCCr

http://anime.com.pl/gallery.php?view=gFydwCFd

http://anime.com.pl/gallery.php?view=gFydwCBF

http://anime.com.pl/gallery.php?view=gFydwCTr

http://anime.com.pl/gallery.php?view=gFydwCTZ

Btw, wczoraj dostałam dziwnej weny twórczej XD We Wszystkich Świętych – super XD
Say say say! Hooooooooooooooooooooooo~! XD I tym samym por zdechł XD

Wczoraj wróciłam do domu z Łodzi. Czas więc na nową notę dotyczącą studiów XD korzystam z laptopa taty XD”
Do akademika pojechałam z tatą i bratem w niedzielę popołudniu. Nie mogliśmy go znaleźć XD jeździmy po całej ulicy i nic. W końcu tata wyszedł z samochodu i poszedł pod właściwy adres, gdzie znajdowała sie jakaś firma. W międzyczasie podszedł tam też jakiś student. Wychodzi cieciu u mówi „co, akademika szukacie? No to jesteście nie pierwsi i, kurwa nie ostatni” XDDDDDDDDDDD okazało się, że akademik był sprytnie schowany za tą firmą, ale wejście było od innej ulicy. Po prostu szkoła wykupiła budynek od tej firmy i jeszcze nie zmienili mu adresu. Cóż, na miejscu trwa jeszcze remont – mianowicie parteru, piwnicy, wejścia głównego. Nie ma jeszcze neta, nie chodzi winda, za miesiąc ma być bar i restauracja oraz klub studenta i miejsce do nauki. Pokoje jeszcze nie w pełni wyposażone, czyli w szczotki i takie pierdoły ^^” ale powoli dostajemy wszystko (wczoraj dostałam kosz na śmieci XD). Neta prawdopodobnie podłączą w przyszłym tygodniu, a dwa dni temu otworzyli kuchnię i pralnię. Pokoje… boskie! Nowe meble, wszystko nowe! Jak w mieszkaniu! Pokoje są szeregowe, to znaczy ja i koleżanki mamy klucze do korytarzyka. I tak po lewo jest ich 3-osobowy pokój, na wprost mój jednnoosobowy, a po prawo aneks kuchenny z boską lodówką i łazienka z lustrem na całą ścianę *_* warunki mamy luksusowe. Kiedyś pokażę zdjęcia. Nie liczyłam na nic wielkiego, ale sam akademik przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. W międzyczasie w tygodniu przeprowadziła się do nas dziewczyna, więc 3-osobówkę mamy zapełnioną ^^

Na pierwszych zajęciach tyle co wymieniliśmy uprzejmości w grupie. Była nas tylko szóstka. Popołudniu spotkałam się z Tamiko i Edkiem ^^ poszłyśmy do Manufaktury.

Wtorek… to był dzień! Okazało się, że nie mamy drugich zajęć. Profesor na zajęciach rysunku zabrał nas do muzeum na wystwę plakatów. Pytał wcześniej kto miał do czynienia z rysunkiem, powiedziałam wiec że od 6 lat interesuje mnie japoński komiks. Wyszliśmy z budynku i koleżanka z grupy zagaduje do mnie… fanka mangi! XD yeah! XD całą drogę do muzeum rozmawiałyśmy o mandze XD zaczęło się od Dragon Ball’a. I wtedy jeden z kolegów pyta „o czym wy właściwie gadacie?” XD my że o DB… ach, ten tajemniczy uśmiech do tej pory pamiętam XD wtedy niemal cała grupa wkręciła się w rozmowę, gadaliśmy o tylu tytułach, że głowa mała. I to z taką pasją, że profesor aż się z nas śmiał XD Po wyjściu z wystawy mogliśmy robić co chcieliśmy. Padła więc spontaniczna propozycja by całą grupą pójść do Manufaktury. I tak się zżyliśmy ^^ po zaledwie czterech dniach robimy razem wszystko i żyć bez siebie nie możemy ^^ nasza grupa jest mała, ale jest super. W międzyczasie doszły do nas z trzy osoby.

Scenka z akademika w środę. Wracam późno. Znów obiecuję sobie, że pójdę wcześniej spać… taaa XD robiłam małe porządki, drzwi były otwarte. I nagle słyszę… muzyka z GITS’a! XD wychodzę i podążam za źródłem dźwięku XD pokój obok – chłopaki Ghosta oglądają XD no i… jak żem weszła do tego gniazda szatana, tak wyszłam o 1 w nocy – oglądaliśmy amv’ki XD dziwne jest to, że koledzy mieszkali obok, a jeszcze się z nimi nie zapoznałam do tamtego wieczora XD” w niedzielę wieczorem mamy oglądać Final Fantasy AC. W międzyczasie przyszło sporo osób – koleżanka z piętra wyżej okazała się również fanką ^^ Przy okazji bardzo rozleklamowałam NEGIcon XD być może niektórzy się tam pojawią X3
A akademiku są osoby tak fantastyczne, że szybko się do siebie przywiązaliśmy. W pokoju tylko jestem na jedzenie i spanie. Codziennie wieczorem wyciągamy krzesła na koniec korytarza i siedzimy gadając o różnych rzeczach. Z grafiki jest u nas tylko cztery osoby, w tym tylko ja ze swojej grupy (kilka osób mieszka jeszcze w starym akademiku gdzie indziej).

Kiedy kończą się zajęcia, nie chce się rozstawać z grupą, ale wracam do akademika i znów super ludzie ^^ jest bosko! A w poniedziałek idę z kolegami zapisać się do pracy za czesne ^^ będziemy pracować w naszym szkolnym centrum sztuki PATIO. Będzie super.
W akademiku przeszkadza nam brak neta, ale prawdę mówiąc jest tak co robić, że rzadko włączałam kompa XD Z zajęć wracam późno, nawet na wyjścia nie mam czasu :< wolę więc pogadać z ludźmi niż gapić się w migającą do zielono ikonkę Tlena _^_
Ogólnie – nie mogę się doczekać niedzieli kiedy wrócę do Łodzi ^^ dobrze mi się żyje w dużym mieście.

Studia

8 komentarzy

No to zaczyna się… Już jutro robię się praktycznie niedostępna aż do odwołania XD W niedzielę jadę do akademika. Mam nadzieję, że szybko mi podłączą neta. W poniedziałek pierwsze zajęcia, bieganina po mieście i mnóstwo rzeczy do załatwiania. Miałam już kilka wpadek, przy których dostawałam „lekkiego” załamania, no ale jakoś to będzie. Choć mnie stres zżera. Jeszcze tyle rzeczy do zrobienia. Jak tu znaleźć na wszystko czas?
Mam tylko nadzieję, że życie studenckie nie da mi zbytnio w kość.
Czekam na NEGIcon. Ta perspektywa sprawia, że chociaż z nadzieją patrzę na październik.
Zapraszam na nową stronkę: http://sapphire.sky.glt.pl/ ^-^
No i… trzymajcie kciuki :*

Do Deedlit: nie, nie znudził mi się net XD
Jako usprawiedliwienie, że długo tu nie pisałam mogę powiedzieć, że chyba lepiej trochę poczekać na notkę niż czytać moje zrzędzenie, co? XD
Heh, za dwa tygodnie studia i jestem tym załamana. Ale cicho sza! Nie ma tematu.
Pomyślmy lepiej, że za miesiąc jest NEGIcon! XD Odliczać mi się! Kto będzie.

Co do konwentu, mam zaszczyt również zakomunikować, że po raz pierwszy będę brała udział w cosplayu. Fanom Ragnaroka powinno się spodobać ^.~
To ja teraz główkuję, ja tu przetransportować młot do Warszawy XD ale nie będzie tak źle. Zabieram się z ekipą z Łodzi, a Edek i Tami też będą miały wielkie miecze ^^” (Tamiś, hope, że uda ci się pojechać!) Ogólnie na konie będzie baaardzo dużo postaci z wielkimi broniami. Nazwaliśmy się „Kartonową Ligą” XD niech moc będzie z nami. Już teraz ten konwent zapowiada się obiecująco ;] Szczególnie za sprawą cosplayu. Nie ma co, wygląda na to, że będą tłumy przebranych fanów. Dumna jestem, że będę tam jako org ^^
Aha, do wszystkich osób cosplayujących – będę udzielać pomocy przy przebierankach, makijażach i fryzurach. Jak ktoś chce się załapać, niech mnie szuka XD zostałam mianowana główną fryzjerką _^_

Dzisiaj farbnęłam sobie włoski XD na czarno. Chociaż niezbyt dobrze mi pokryło >.< ale co tam. Aż sobie nowe ID zrobiłam na DeviantArt XD

Kurcze, a tak się bałam. Wszystko przez to, że niby moje prace wielu osobom się podobały, ale kiedy chodziło o samozwańczą krytykę i „szychy” artystycznego świata, nikt nie widział dla mnie przyszłości. Dla mnie – rysowniczki mangi. To było przykre, kiedy jakaś baba po ASP, patronująca młodym talentom, mówiła, że nie mam szans z tymi rysunkami na wyższych uczelniach, chociaż są bardzo ładne. Zawsze było jakieś „ale”.
Dlatego bałam się wziąć ze sobą te rysunki. Miałam już przecież zdjęcia, prezentację i projekty stron www. Bałam się nawet pokazywać mangowych szablonów, które kiedyś robiłam masowo i umieszczałam na swojej stronie. Bałam się opinii. Krytyki, pytań „co to takiego?” i ostatecznego ciosu pod tytułem „zostaw to i rysuj tradycyjnie”.
Tak naprawdę wynik testu z angielskiego i rozmowy kwalifikacyjnej nic nie znaczyły i nad niczym nie zaważały. Opłaty wszystkie były już załatwione, złożone dokumenty. Jak to w prywatnej uczelni. To była tylko formalność, żeby pokazać cokolwiek. Pokazać, co się umie i na jakim jest się poziomie. Na tej podstawie będą dzielić studentów na grupy. Równie dobrze mogłam pojechać bez tych rysunków, bo w porównaniu do innych, jak się okazało, miałam chyba najwięcej różnych prac do pokazania. A mimo to bałam się jak dorośli ludzie, z którymi będę rozmawiać, zareagują na mangę. Czy mnie skrytykują? To nie tak, że tego nie znoszę. Krytyki. No, jasne że chyba nikt jej nie lubi. Ale mnie dobija nie „tu jest źle narysowane”, ale „nie rysuj więcej tego, bo to nie ma przyszłości. Tradycja, jeszcze raz tradycja!”. Kim są ci ludzie, którzy ośmielają się tak mówić?
Pełna obaw wchodzę do pokoju i siadam naprzeciw sympatycznie wyglądającego pana.

P: No to na początek proszę opowiedzieć coś o sobie. Skąd pani jest, w jakiej szkole się pani uczyła, czemu akurat ten kierunek pani wybrała?
Ja: *bla bla bla* A rysuję od dziecka, z tym że, od sześciu lat zajmuję się tylko rysunkiem komiksowym *czeka na cios*
P: Ooooo, to na pewno ma pani coś ładnego do pokazania.
J: No mam… *wyciąga rysunki, płyty, przy wyciąganiu albumów ze zdjęciami facet mruczy coś pod nosem w stylu „ho ho ho” XD*
P: *ogląda prace* O, mangę widzę.
J: O_O *moja pierwsza reakcja* I właśnie dlatego nie mogę startować na taką uczelnię jak np. ASP ^^”
P: Proszę pani, ASP to zacofane jest, bo do nich jeszcze manga nie dotarła. I nie dopuszczają jej tam. Powinna pani jechać do Japonii. Tam to dopiero uznawane jest za prawdziwą sztukę.
J: *gada coś w stylu, że mało osób to rozumie, bla bla bla XD*
P: Nasi wykładowcy są bardzo otwarci na tego typu twórczość.

W tym momencie dostałam skrzydeł. Nigdy bym nie pomyślała, że dorosły facet będzie znał mangę i mało tego – dobrze się o niej wypowiadał.

P: Widzę, że mangę opanowała pani świetnie. Ja bym się nie podjął.
J: *wzruszona* Dziękuję T.T

Potem zapytał czemu ten kierunek, jakich programów używam, powiedział, że co prawda na pierwszym roku jest tradycyjny rysunek, ale na pewno sobie poradzę. I że na pewno wiele się nauczę i rozwinę swoje umiejętności. Potem podpisałam umowy i tak zostałam STUDENTKĄ GRAFIKI! ^-^ Wyszłam z uczelni jak na skrzydłach. Nie wiem jeszcze co wykłada ten facet, ale zapamiętam go, bo już zyskał moją sympatię XD Wreszcie koniec załatwiania. Tak więc delektuję się ostatnim miesiącem swych najdłuższych w życiu wakacji (nie licząc w przyszłości emerytury XD).
Dziękuję wszystkich, którzy trzymali za mnie kciuki. Iri, za wpajanie mi, że wszystko będzie dobrze XD i tak też było. I tacie za ostatnie uwagi dotyczące zdjęć. I mamie za zamartwianie się i dobre słowa. I cioci za to, że myślała o mnie cały dzień XD I ktoś mnie kurna obgaduje, bo mnie w tym momencie ucho boli >.<

PS: drodzy, zwykli jeszcze uczniowie, gimnazjaliści i licealiści, będę z wami duchem przez ten miesiąc. Cieszcie się dodatkowym wolnym dniem, którym obdarzył was nasz „ukochany” (pfe) Minister Edukacji! (który z resztą chciał się podlizać, ale i tak zostanie znienawidzony, czym swą niesławę powiększa tylko poprzez idee typu „powrót do mundurków” – panie Giertych, to nie Japonia XD). I przede wszystkim cieszcie się moją obecnością, gdyż nie wiem jak będzie z dostępem do internetu w akademiku. Tak więc, być może od października będę pojawiać się co jakiś czas w weekendy.

Nameday

22 komentarzy

Krótka notka. Jestem już w domu i znów się lenię. Dzisiaj moje imieninki ^^ dziękuję wszystkim za życzenia :* :3
W najbliższym czasie czeka mnie przedstawienie swych prac na rozmowie kwalifikacyjnej na uczelni. Za ponad tydzień. Formalność. I zostanę studentką. Jak leń mnie puści, to odświeżę też komiks AA. O ile puści XD sporo osób o to prosi, więc… ciężko odmówić.
Całuski dla was :* niedługo odświeżę też bloga i wrzucę nowy lay.

Jutro znów wybywam z domu. Gdzieś nad jeziorko za Poznaniem. Tym razem możecie zamęczać sms-ami i sygnałami XD wstępne plany na powrót to niedziela, 13. Trzymajcie się cieplutko i trzymajcie kciuki żeby nie padało :*

Friendship

9 komentarzy

Rety, jestem straszna. Czasem mam dość siebie samej. Leniwa, choć jest tyle rzeczy do zrobienia. Kiedy się tak nad tym poważnie zastanowić, to naprawdę przerażające…
Właściwie pojechałam do Iri, jak się okazało, po to by zdać sobie sprawę z wielu bardzo ważnych w mym życiu rzeczy… I właśnie z tego powodu moje samopoczucie i ogólny nastrój nie są w zbyt dobrej kondycji. Ale nie żebym narzekała. Nie. Iri przestała być tylko znajomą z neta. Co prawda już od dawna uważałam ją za przyjaciółkę, ale ona jakby nie była realna. Nieosiągalna. I nagle pach. W naszych relacjach nic a nic się nie zmieniło. Chociaż nie, zmieniło się na lepsze. Ale to poczucie oddalenia, tyle kilometrów nas dzielących. To naprawdę przygnębia. Tym bardziej, że od kiedy wróciłam poczułam się strasznie samotna. Jest co prawda tylu ludzi wokół mnie, tylu znajomych i pseudo przyjaciół. Ale na co oni, jeśli źle się z nimi czuję? Zabrakło mojej bratniej duszy, a komputer już nie odda tego, co miałyśmy przez te zwariowane półtora tygodnia.
Otoczenie mnie dobija. Znalazłam wreszcie przyjaciółkę z prawdziwego zdarzenia. Której zawsze mi brakowało. Powróciły wspomnienia z gimnazjum i wszystkich tych zawodów, których doświadczyłam niegdyś. Nawet stare pamiętniki mnie przygnębiają. Jaka ja byłam kiedyś głupia. Ale jak się nad tym zastanawiam… zadaję sobie pytanie „co ja im wszystkim zrobiłam? Czemu wszyscy musieli mnie tak skopać?”. Cóż, było, minęło. Ale już nigdy nie nazwę nikogo przyjacielem zbyt pochopnie. Nie wolno nadużywać tego słowa, podobnie jak „kocham”. Prawdziwego przyjaciela mam jednego.
Wybaczcie ten melancholijny nastrój. Musiałam to z siebie wyrzucić. Może chociaż skończę tą notkę optymistycznie. Cóż… odnośnie czasu spędzonego z Iri, większość fajnych rzeczy już ona opisała na swym blogu. Więc po co mam się powtarzać? Poza tym chyba jednak nie wykrzesam z siebie nic zabawnego dzisiaj _^_
„Szamanów królem być! (królem być), szamanów królem być! (królem być)” XD Kurna, brakuje mi wspólnego oglądania „Shaman King” >< i schizów, kiedy pojawiał się Lyserg XD Czytania „Wild Rock’a” z podziałem na role, zakupów w Empiku (i pikających bramek przy wychodzeniu _^_), szalonych podróży po mieście w poszukiwaniu karteczek do segregatora („Sefi kupuje w Diddlle’u” XD), wylegiwania się całymi dniami na kocyku w cieniu, zapisywania zeszytu, robienia sobie jaj z ratowników, łowienia ryb, wygłupiania się z Julią (Jun! XD), śpiewania na cały regulator japońskich piosenek w drodze do Rajgrodu, zastępowania wszelkich niecenzuralnych wyrazów słowem „gej” XD i wyszukiwania wszystkiego co najbardziej gejowskie, a by nawet to do głowy nie przyszło XD
No, koniec może wyszedł nieco śmieszniejszy ^^” Jest jeszcze wiele więcej rzeczy, których będzie mi brakować. A najbardziej – IRI. Ech, mam nadzieję, że szybko się zobaczymy.

Może to dziwnie zabrzmi na sam koniec… Do niektórych mam już naprawdę duże obrzydzenie… Myślałam, że to jakieś złe dni, czy coś, ale nie przeszło. Nadal we mnie dużo złości, choć nie wiem skąd się wzięła. Tak, przejrzałam na oczy. Być może rzucę to wszystko w pizdu v.v

ZGON

1 komentarz

No to mojego kompa szlag trafił v.v piszę od brata. Wrócę jak zakupią nowe części zreanimują mojego staruszka. Mam nadzieję, że to niedługo potrwa TT

Jak wrócę to napiszę notkę z pobytu u Iri.

Wyjazd

10 komentarzy

Jutro wstaję o 3 rano żeby zdążyć na autobus o 5 _^_ Jadę do Iris na półtora tygodnia. Tak więc, wracam 26 w nocy. Nie męczyć telefonami, nie truć, nie zawracać dupy XD No to bywajcie :*


  • RSS